wtorek, 10 maja 2016

Inglot-942 & China Glaze-Keepin' it teal

Dziś przedstawiam Wam moje pierwsze kolorowanie na stemplu i to lakierem coś na kształt tinta.
Bazowym lakierem jest dosłownie weteran wśród moich lakierowych zbiorów,bo jeden z pierwszych jakie posiadałam.
Kryje po dwóch warstwach i schnie dość długo.Niestety nie wiem czy nadal jest dostępny.Na to dodałam stemple z płytki BP-75,wykonane białym konadem i pokryte lakierowym niewypałem.
Chyba w życiu tak bardzo nie zawiodłam się na jakiś lakierze jak na nim.Mowa o China Glaze-Keepin' it teal.Sam w sobie nie pokryje,nawet po 20 warstwie.Na białej bazie wygląda okropnie.Nadaje się tylko jako tint.

9 komentarzy:

  1. Po zobaczeniu miniatury wydawało mi się, że to naklejki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Całe mani wygląda bardzo fajnie, szkoda, że Chinka tak zawiodła :(

    OdpowiedzUsuń
  3. ale zdobienie wyszło super :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam pawie oczka więc jestem oczarowana tym mani!

    OdpowiedzUsuń
  5. Chociaż ta Chinka chyba do niczego, to ładnie jej użyłaś :)

    OdpowiedzUsuń