środa, 27 maja 2015

Color Club-Bright Night

BN należał do moich ulubieńców mimo iż nie pokazywałam go wcześniej.
Sama mam wrażenie że mam felerny egzemplarz,powody są dwa.Pierwszy to wygląd w buteleczce.Konsystencja rozwarstwiła się na trzy części.Zanim się połączyły trochę to trwało i nieźle musiałam się namęczyć maltretując buteleczkę.Druga to konsystencja.Bardzo rzadka.Efekt na zdjęciach po trzech warstwach.Do tego stemple BM-310 i MdU-Fiji

9 komentarzy:

  1. super wygląda ze stemplem <3 nie mam ani jednego lakieru color club jeszcze :) mam pytanie: jakiego topu używasz? sv?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do zdjęcia użyłam topu z CC a normalnie używam SV

      Usuń
  2. Zdecydowanie pięknie się ten lakier prezentuje na paznokciach <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolorek ładny, szkoda, że taki problematyczny

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękny manicure! Świetnie wyszło!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudne mani, śliczny kolor lakieru :)

    OdpowiedzUsuń
  6. I Ty Karolinko szalejesz z MdU :( tylko ja ich chyba jeszcze nie mam :( dołek łapię :( Śliczne wakacyjne połączenie stworzyłaś na pazurkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie przejmuj się,jeszcze wszystko przed tobą

      Usuń
  7. Może wadliwy, ale piękny z niego chaberek! Ze stemplem wyszło eleganckie mani.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Orientalmeat , Blogger