sobota, 15 lutego 2014

OPI-Excuse moi!

Jeden z tych lakierów które już trudno dostać ale jak go dorwałam cieszyłam się bardzo.Kryje po dwóch grubszych warstwach,zdjęcie bez topa.I dość ciekawe że jako brokat nie miałam z nim problemu zmywania.Zszedł jak najzwyklejszy lakier a nie jak brokaty pod folią.Lakier pochodzi z kolekcji Muppets 2011.

9 komentarzy:

  1. Ale cudak :D Może połowa lutego to nie czas na takie skojarzenia, ale dla mnie wygląda jak brokatowa bombka na choince :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda trochę cukierkowo, ale fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy, chociaż raczej nie przepadam za czerwonymi brokatami. Fajnie, że ma te kolorowe drobinki, które przełamują czerwień.

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny!!! ja rzadko używam takich lakierów ze względu na zmywanie. Ale widicznie jest wyjątkiem od reguły ;).

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się:) plus za to, że nie było problemu z jego zmyciem:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Orientalmeat , Blogger