piątek, 10 stycznia 2014

Orly-Pretty-Ugly


Jego nazwa jest adekwatna do moich uczuć co do niego.Czemu?Raz go lubię raz nienawidzę.Raz pomaluje nim paznokcie i wyglądają ładnie a następnym razem koszmar.Klucz tkwi w jego rozprowadzeniu,żeby ładnie pokryło potrzeba trzech warstw i dobrze odczekać aż powysychają.Gdy zaschnie jest boski i te drobiny które nadają mu tylko uroku.Lśniące skórki to nie top tylko to co robi z moimi skórkami aceton.

9 komentarzy:

  1. Jaki piękny *.* Szkoda ze az 3 warstwy trzeba położyć, ale dla takiego efektu warto! ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię Twoje posty :-) odkrywam w nich kolory o których nie miałam pojęcia :-) Ten błękit jest prześliczny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolor jest ekstra, ale ja też mam problem z tym lakierem podczas malowania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy odcień, ale dłonie wyglądają przy nim trochę trupio ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. masz piękne paznokcie :) a kolor mi się podoba

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Orientalmeat , Blogger