czwartek, 16 stycznia 2014

Orly-Peaceful opposition


Każda z nas ma lakier który widziała u kogoś i koniecznie go chciała mieć.Tak było w tym wypadku.Zakochałam się w nim jeszcze zanim miałam go w rękach.Lakier kryje w delikatnym stopniu po dwóch warstwach sama dałam trzy dodatkowo top.Zmywałam go metodą na folię.Nosiłam go tydzień i nie miałam ani jednego odprysku.

13 komentarzy:

  1. Idealne delikatne połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie maluję nim paznokcie. Jest piękny ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. łał, prześliczny :) chociaż nie przepadam za takimi transparentnymi lakierami

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wytrzymam :p gdzie nie spojrzę tam go widzę :P nie mam innego wyjścia jak go kupić bo to jest przeznaczenie chyba :))

    OdpowiedzUsuń
  5. on jest świetny, muszę koniecznie nim pomalować niedługo. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawie wygląda :) Nie rzuciłabym się na niego jakoś specjalnie, ale nie pogardziłabym takim ciekawym egzemplarzem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękny, akurat w tym przypadku nie przeszkadzają mi niewielkie prześwity ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny nudziak i tydzień na pazurkach - co za wytrzymałość !!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz zobaczyłam go chyba u Karotki i od tego czasu chcę go mieć :D Na pewno się w niego zaopatrzę, bo jest przepiękny. Bardzo delikatnie wygląda, ale jednocześnie ma swój charakter dzięki tym zatopionym w bazie drobinkom.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Orientalmeat , Blogger